polmic logo 2009 250

newsletter
FB 50
XXV Festiwal Muzyki Kameralnej „Kwartet Śląski i jego goście”
15–26 listopada 2017, Katowice
„Mózg Festival”
XIII Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej i Sztuk Wizualnych
XII Międzynarodowy Festiwal im. Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego
17 listopada - 3 grudnia 2017
Jubileuszowy AŻ Festiwal
24 listopada – 10 grudnia 2017, Łódź
Nadzwyczajny koncert z okazji Roku Feliksa Nowowiejskiego „Profesor Mieczysław Nowakowski in memoriam”
24 listopada 2017, Warszawa
Finał Festiwalu „Obrazy z Conrada”
26 listopada 2017, Warszawa
Mistrzowie instrumentalistyki w cyklu koncertowym „Środa na Okólniku”
29 listopada 2017, Warszawa
Muzyka fortepianowa twórców z warszawskiej uczelni muzycznej
3 grudnia 2017, Warszawa
„Od Elsnera do Moryto”
4 grudnia 2017, Warszawa
I Międzynarodowy Konkurs Duetów Organowych „Per organo a quattro mani”
15–20 kwietnia 2018, Nowy Sącz

archiwum

Filtr

Ewa Podleś w MET

Ewa PodleśPo 24 latach nieobecności Ewa Podleś powróciła na scenę Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Dnia 24 września 2008 roku artystka wystąpiła jako La Cieca w pierwszym z serii przedstawień opery Gioconda Ponchiellego.

W prasie nowojorskiej ukazały się entuzjastyczne recenzje z występu polskiej śpiewaczki - "The New York Times" (z dn. 26.09.2008) napisał: „Główną atrakcją, co raczej nie stanowiło niespodzianki, była Ewa Podleś. Z chwilą eksplozji jej gardłowego, androginicznego głosu, jedynym powracającym pytaniem było, co tak długo wstrzymywało jej powrót do MET". Natomiast w "The New York Sun" (26.09.2008) czytamy: „Od wielu lat walczyliśmy o powrót do MET pani Podleś. Nie ważne ile to już razy słuchałem jej nadzwyczajnie głębokiego kontraltu, gdy tylko po raz pierwszy otwiera usta jest to w przedstawieniu moment wstrząsający. Kiedy śpiewała rolę oskarżanej o czary matki Giocondy pomyślałem, że może faktycznie jest czarodziejką. Uwaga, dyrektorze Gelb, owacje dla niej trwały dłużej niż dla wszystkich pozostałych wykonawców w ciągu całego przedstawienia łącznie".

Finał z The Endem

To był świetnie ułożony koncert finałowy 51-szej "Warszawskiej Jesieni", o wyraźnej dramaturgii, z elementami odpowiednimi dla każdego słuchacza. A jednak przypominałem sobie trochę z żalem wielkie finały „Warszawskiej Jesieni” z innych lat: Pasja Gubajduliny z Jutrznią Pendereckiego jednego wieczoru, cztery symfonie Lutosławskiego, Grisey, Andriessen i Skriabin na dziedzińcu Zamku Królewskiego, opery Eugeniusza Knapika. Były wszakże i w tym roku wielkie wydarzenia (chociaż w środku festiwalowego tygodnia), jak choćby dwa wieczory z muzyką Stockhausena oraz wiele innych ciekawych koncertów. Znów sale były pełne i nawet finałowy koncert cieszył się sporym zainteresowaniem, choć – jak zwykle – wielu z zaproszonych gości, mimo potwierdzenia przybycia, do Filharmonii Narodowej nie przybyło. Po raz pierwszy bodaj w historii „Warszawskiej Jesieni” nie było na finałowym koncercie festiwalu żadnego przedstawiciela Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, głównego mecenasa „Warszawskiej Jesieni”. Był za to Marek Kraszewski, szef kultury w Warszawie, której władze od kilku lat wydatnie „Jesień” wspierają (to w końcu WARSZAWSKA jesień) i było wielu innych gości oraz przyjaciół festiwalu – profesjonalistów i melomanów, albo zwyczajnie słuchaczy ciekawych nowej muzyki, czy nawet tylko przyciągniętych renomą imprezy Związku Kompozytorów Polskich. A Stowarzyszenie Polskich Artystów Muzyków uhonorowało Tadeusza Wieleckiego w dziesięciolecie jego dyrektorowania „Jesieni” Medalem Honorowym SPAM.

Stockhausen po latach

Stockhausen w "Koneserze": długi, ciężki, męczący. A jednak ważne wydarzenie tegorocznego festiwalu "Warszawskiej Jesieni": nabożeństwo ku czci jednej z najważniejszych postaci muzyki naszych czasów, ale i celebracja cennego wykopaliska.

Skomponowane w latach 1966-69 Hymnen poruszać dziś mogą chyba tylko ogromem przedsięwzięcia. Czterdzieści lat temu musiały być wzorcowym przykładem utworu awangardowego, wykorzystującego w pełni technologie muzyki elektroakustycznej i łączącego nowe środki z klasycznym
instrumentarium orkiestry. Teraz wystawiają na próbę cierpliwość słuchacza, irytują pompatycznością, zwłaszcza zaś zadziwiają prymitywizmem w sposobie wprowadzania cytatów z hymnów narodowych całego świata. Młodzi słuchacze byli zdezorientowani, Stockhausen to przecież guru nowej muzyki. Jednak i guru się starzeją. Dla równowagi wszakże muszę wspomnieć opinię naszego gościa z Norwegii, szefa tamtejszego centrum
technologii elektroakustycznych Jorana Rudiego, którego Hymnen przeniosły w inne rejony rzeczywistości. Zachwycała go robota kompozytorska, konsekwencja w realizowaniu założonej idei, piękno (zgoda, nieco archaicznego) brzmienia i mistrzostwo w łączeniu elektroniki z orkiestrą.

Realizacja Hymnen była wspólnym przedsięwzięciem "Warszawskiej Jesieni", Niemieckiej Rady Muzycznej, festiwalu Milano Musica i miasta Pforzheim, gdzie też warszawska realizacja Hymnen zostanie przedstawiona. Grała w "Koneserze" młodzieżowa orkiestra "European Workshop for Contemporary Music", znana z poprzednich "Jesieni", na których występowała jako Młodzieżowy Zespół Polsko-Niemiecki pod dyrekcją Rüdigera Bohna.

Hymnen trzeba było choć raz w życiu wysłuchać w całości na żywo i chwała "Warszawskiej Jesieni" za stworzenie takiej możliwości. Festiwalowa publiczność doceniła ją i skorzystała z niej w nadmiarze. Fabryczna hala Warszawskiej Wytwórni Wódek "Koneser" była przepełniona, jak zwykle w znacznej części przez młodych słuchaczy.


(Mieczysław Kominek)

Polski kwartet Apollon Musagete zwycięzcą Konkursu ARD w Monachium

Apollon MusageteW 57 Międzynarodowym Konkursie ARD w Monachium pierwsza nagroda w kategorii kwartet smyczkowy została przyznana polskiemu kwartetowi "Apollon Musagete" (Paweł Zalejski – skrzypce, Bartosz Zachlod – skrzypce, Piotr Szumiel – altówka, Piotr Skweres - wiolonczela). W 57-letniej historii konkursu pierwsza nagroda została przyznana tylko pięciu kwartetom i po raz pierwszy zdobył ją polski zespół! W 1973 roku III nagrodę zdobył Wilanów Quartet, a w 1977 również III nagrodę – Polski Kwartet Smyczkowy.Młodzi muzycy z „Apollon Musagete” są absolwentami Warszawskiej Akademii Muzycznej im. F. Chopina, a obecnie kształcą się w Wiedniu pod kierunkiem członków legendarnego zespołu Alban Berg Quartett.

Olga Stezhko triumfatorką Konkursu "Halina Czerny-Stefańska in Memoriam"

Rozstrzygnięty został I Europejski Konkurs Pianistyczny "Halina Czerny-Stefańska in Memoriam". Jury pod przewodnictwem prof. Alicji Kledzik – Kierownika Katedry Fortepianu, Klawesynu i Organów Akademii Muzycznej im. I. J. Paderewskiego w Poznaniu, przyznało Grand Prix i fortepian Vogel by Schimmel V-177 - Oldze Stezhko z Białorusi. Kolejne nagrody otrzymali:

- I nagrodę - Przymysław Witek (Polska)
- II nagrodę - Radosław Sobczak (Polska)
- III nagrodę (ex aequo) - Jaekyung Yoo (Korea Pd.) oraz Pavel Kolesnikov (Rosja)
- IV nagrodę - Rinaldo Zhok (Włochy)
- V nagrodę - Anna Solovieva (Rosja)
- VI nagrodę - Helene Tysman (Francja)

 Koncertu laureatów odbył się w Auli Nova w Poznaniu w niedzielę, 21 września 2008 roku.

Niedzielna odsłona "Warszawskiej Jesieni"

Agata ZubelNiedziela nie była bynajmniej dniem wypoczynku – w końcu festiwal dopiero się rozpoczął... Wydarzeniem bardzo udanego koncertu Orkiestry Leopoldinum pod dyrekcją Ernsta Kovacica było wykonanie utworu Cezarego Duchnowskiego. Wzięło w nim udział jak zwykle fantastyczne i energetyczne Lutosławski Piano Duo. Realizujący partię komputerową kompozytor zaskoczył (a nawet częściowo zwiódł na manowce) wykonawców i słuchaczy, wprowadzając do świetnie skonstruowanej całości utworu niezwykle dowcipny (auto)ironiczny nawias. Kto nie słyszał, niech żałuje...

Madrycki Plural Ensemble przywiózł muzykę kompozytorów madryckich, zaskakująco do homogeniczną i chłodną w swym postserialnym i postpunktualistycznym wyrazie, z upodobaniem do środków gwarantujących homeostazę – dopiero aforystyczny Rencontre I Leoncjusza Ciuciury zrywał z tym nieco amorficznym stanem skupienia. Skrajnie heterogeniczny utwór dyrygującego koncertem Fabiána Panisello stanowił swego rodzaju przeciwwagę dla monostylu madryckiego, wnosząc żywiołowość rytmów i wielość stylistycznych inspiracji.

Nocny koncert w ciemnościach sali Fabryki Trzciny z Seattle Chamber Players przyniósł z kolei utwory o inspiracjach etnicznych lub popularnych, w których rolę protagonisty odgrywały to skrzypce, to klarnet (lub klarnet basowy), z wszechogarniającym towarzyszeniem elektroniki w różnych postaciach. Utwór Agaty Zubel wydawał się na tym tle najbardziej oryginalny – bez warstwy komputerowej, za to eksplorujący możliwości brzmieniowe głosu (jak zwykle wspaniałe autorskie wykonanie...) oraz kwartetu muzyków (flet, klarnet, skrzypce, wiolonczela) i umuzyczniający przejmujący i już w swej istocie muzyczny tekst Becketta...

Dziś – i Cellonet, i kwartet gitarowy Aleph, i Portugalia z zespołem Sond’arte – zaś na koniec dnia – mini-opera seria.

(Katarzyna Naliwajek-Mazurek)

Medytacja i regeneracja

Profil Ensemble Sobotnie koncerty "Warszawskiej Jesieni" rzeczywiście przyniosły możliwość odprężenia po wyczerpujących przeżyciach poprzedniego dnia. Medytacyjna, magiczna atmosfera Altra voce na flet altowy, mezzosopran i elektronikę Luciano Berio, dynamika rytmów tradycyjnych w dawnym już (1952), lecz jakże nowoczesnym Zyia Xenakisa – to wśród utworów, jakie zabrzmiały na koncercie popołudniowym.

Rewelacją okazał się koncert zespołu rumuńskiego Profil Ensemble z Bukaresztu. Wybitni muzycy zagrali na początku długą, angażującą kompozycję Octaviana Nemescu, co prawda przeznaczoną na dziewiątą rano, ale także wieczorem działającą hipnotycznie w ascetycznym wnętrzu Kościoła Ewangelicko-Reformowanego. Mikrotonowe, quasi-improwizacyjne, trochę mozarabskie Dizzy Divinity na flet solo Horatiu Radulescu wzbudzało podziw nie tylko nowatorskim potraktowaniem fletu, ale także kunsztem Any Chifu, która ten utwór wykonała. Zabawne i świetnie zagrane były komiksowe wariacje na temat z Mozarta, a końcowe elfy (w oryginale lelele) Doiny Rotaru wprowadziły nas w ulotny świat dobrej magii, falujących traw, poświstów – jednym słowem czarodziejskiej natury. To była prawdziwa regeneracja dla wycieńczonego umysłu.

Nocny Messiaen w wielkiej kreacji Hansa-Olego Ericssona był jak często w przypadku tego wizjonera i odnowiciela ducha organów przeżyciem, w którym od kontemplacji zachwycających barw duch wzlatywał w rejony mistyczne...

(Katarzyna Naliwajek-Mazurek)

Rusza "Warszawska Jesień"

WJ2008

 

„Warszawska Jesień” otwiera swoje drugie pięćdziesięciolecie w wirtuozowskim stylu, łącząc ducha kultur kręgu iberoamerykańskiego ze splatającymi się z nimi wielokierunkowymi wątkami. Festiwal zapowiada się ekscytująco: już pierwszy koncert wprowadza nas w koncepcję i nastrój całości, z intensywnością flamenco, nutą vanitas w ujęciu polskim, autodestrukcyjnym duchem cywilizacji Majów w wizjonerskim wyobrażeniu Giacinto Scelsiego oraz żywotnością kultury popularnej Meksyku w jej najbardziej żywiołowej postaci – światem piłki nożnej. Wyczerpani tymi przeżyciami mogą zanurzyć się tej nocy w Pierwotnym śnie wyobrażonym przez duet z Bostonu. Jaka będzie natura owych marzeń sennych; czy czekają nas dręczące koszmary, czy może oniryczne bachanalia, okaże się już dziś.

Nagroda im. Chełmońskiego dla Pendereckiego

Nagroda im. Jozefa ChelmonskiegoW piątek, 12 września 2008 roku, Krzysztof Penderecki odebrał nagrodę im. Józefa Chełmońskiego. Uroczyste wręczenie statuetki odbyło się podczas koncertu w kościele farnym pw. Matki Bożej Pocieszenia w Żyrardowie, inaugurującego Europejskie Dni Dziedzictwa na Mazowszu oraz zorganizowanego w ramach obchodów 75-lecia urodzin Pendereckiego oraz XII Radziejowickich Spotkań ze Sztuką.

Nagroda im. Józefa Chełmońskiego ustanowiona została przez Fundację im. Józefa Chełmońskiego. Przyznawana jest za wybitne osiągnięcia w działalności artystycznej i upowszechnianiu kultury. Nagrodę stanowi rzeźba, dłuta Mariana Koniecznego, która przedstawia stojącego Józefa Chełmońskiego. Przyznaje ją Rada Fundacji na wniosek Kapituły nagrody, w skład której wchodzą: Stefan Sutkowski, Marian Konieczny, Andrzej Łapicki, Janusz Odrowąż-Pieniążek oraz Kazimierz Mardoń. Statuetka po raz pierwszy trafiła w ręce Józefa Szajny (2003), zaś dwa lata później uhonorowany nią został Janusz Olejniczak.

Wyniki Konkursu im. Bairda 2007

Dowgiallo ZofiaW dniu 11 września 2008 roku został rozstrzygnięty 49 Konkurs Młodych Kompozytorów im. Tadeusza Bairda, zorganizowany przez Zarząd Główny Związku Kompozytorów Polskich.
Po wysłuchaniu podczas koncertu utworów zakwalifikowanych do II etapu Konkursu, Jury w składzie: Maciej Małecki (przewodniczący), Zbigniew Bargielski, (sekretarz), Stefan Kamasa, Jan Oleszkowicz oraz Mariusz Pędziałek przyznało:

  • I nagrodę im. Tadeusza Bairda - ex aequo: Zofii Dowgiałło (na zdjęciu) za utwór Turmalin na harfę oraz Łukaszowi Godyle za utwór Trzy spojrzenia na muzykę na obój solo
  • II nagrodę im. Tadeusza Bairda - Dariuszowi Przybylskiemu za utwór Drei Formen na altówkę solo
  • oraz wyróżnienia: Mateuszowi Fandriemu za utwór Sonata in g  na obój, Andrzejowi Kopciowi za utwór e-motion: e-mission: e-vaporation na altówkę oraz Tomaszowi Szczepanikowi za utwór Frazy na obój.
   Oficjalne wręczenie nagród odbędzie się podczas Festiwalu „Warszawska Jesień” 24 września 2008 roku o godz. 14.00 w siedzibie Stowarzyszenia Historyków Sztuki przy Rynku Starego Miasta 27, I piętro.

Witamy w nowym POLMICu

POLMIC nowa-staraWitamy na długo oczekiwanej nowej witrynie www.polmic.pl !

Nowa szata graficzna, nowa forma prezentacji informacji i wiele nowych elementów - to dopiero początek. Z każdym dniem będziemy jeszcze bardziej ulepszać i wzbogacać naszą nową witrynę. Już 19 września, wraz z "Warszawską Jesienią" planujemy uruchomienie festiwalowego Newslettera z newsami z koncertów, zdjęciami i nie tylko. Rozsyłany będzie drogą e-mailową - do wszystkich zainteresowanych muzyką polską. Jak go otrzymać? Wystarczy zalogować się w naszym serwisie. Ale to nie wszystko! Każdego dnia w serwisie www.polmic.pl wyróżniać będziemy prezentacją na głównej stronie najciekawszych twórców muzyki polskiej - kompozytorów, muzyków i muzykologów, najlepsze płyty, najwybitniejsze kompozycje, najpoczytniejsze książki i najważniejsze wydarzenia. A oprócz tego pokażemy ciekawe zdjęcia z naszego archiwum i wiele nagrań z naszej fonoteki. Przygotowujemy również liczne niespodzianki dla naszych najwierniejszych Czytelników, zatem... ZAPRASZAMY CZĘŚCIEJ!

Chcesz wiedzieć więcej? Odwiedź nowywww.polmic.pl !

 

Nowa płyta Pawła Łukaszewskiego

Hyperion - Łukaszewski PawełNakładem brytyjskiej wytwórni Hyperion ukazała się nowa autorska płyta z muzyką sakralnąPawła Łukaszewskiego w wykonaniu znanego zespołu Trinity College Choir Cambridge pod dyrekcją Stephena Laytona. Autorzy publikacji uznali polskiego kompozytora za jednego z najważniejszych twórców specjalizujących się w chóralnej muzyce religijnej, podkreślając wyróżniające cechy jego stylu kompozytorskiego, m.in. wyjątkową zdolność wyrażania ekspresji tekstu językiem bezpośrednim i przy pomocy ekonomicznych środków technicznych.
Kolejna płyta Pawła Łukaszewskiego, tym razem zawierająca nagranie Via Crucis, ukaże się już w kwietniu 2009 roku.

Japońskie nagranie rekonstrukcji Mazurka Dąbrowskiego z refrenem Chopina

AnthemsNa japońskim rynku fonograficznym ukazała się w tym roku płyta kompaktowa niemiecko-japońskiej pianistki Eriki Herzog z nagraniami 21 hymnów narodowych w opracowaniu wybitnych kompozytorów (KING INTERNATIONAL KKCC 3020). Wśród nagranych na płytę kompozycji znajduje się rekonstrukcja Mazurka Dąbrowskiego z refrenem Fryderyka Chopina opracowana przez Mariusza Dubaja. Wersja ta opublikowana została w 1999 roku przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne w Krakowie.

Sukces Blechacza w Salzburgu

Rafał BlechaczPrawie kwadrans oklaskiwano Rafała Blechacza na festiwalu w Salzburgu w piątek, 15 sierpnia 2008 roku. W niespełna trzy lata po zwycięstwie na Konkursie Chopinowskim pianista znalazł się w Salzburgu w najlepszym towarzystwie. Wystąpił po Lang Langu, Alfredzie Brendelu, Grigoriju Sokołowie i Krystianie Zimermanie, a nazajutrz zaplanowano recital legendarnego Maurizio Polliniego, triumfatora warszawskiego konkursu z 1965 roku. Kiedy pojawił się na estradzie salzburskiego Mozarteum, od początku ujął publiczność swobodą interpretacyjną, jakiej może mu pozazdrościć wielu bardziej doświadczonych artystów. Zagrał Koncert włoski Bacha, utwory Liszta, cykl Estampes Debussy’ego oraz oczywiście Chopina - Sonatę h-moll, dwa nokturny z op. 62, a na bis mazurka i walca. Dyrekcja festiwalu nie zgodziła się, by Blechacz umieścił w programie mazurki Szymanowskiego.

Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej "Bach... ale nie tylko"

Od 2006 roku Polskie Centrum Informacji Muzycznej jest stałym patronem medialnymMiędzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej "Bach... ale nie tylko", odbywającego się w Kościele Ewangelicko-Augsburskim Św.Trójcy przy pl. Małachowskiego w Warszawie.

Festiwal organizowany jest od dziesięciu lat przez Parafię Ewangelicko – Augsburską św. Trójcy w Warszawie i już na stałe wpisał się w krajobraz kulturalny stolicy jako impreza cykliczna o najwyższej randze artystycznej. Ogromnym atutem projektu jest możliwość zaprezentowania cyklu koncertów w pięknym, klasycystycznym wnętrzu Kościoła Ewangelickiego. Znajdują się tu jedne z najlepszych organów w Polsce zbudowane przez firmę „Bracia Hillebrant” z Hanoveru . Instrument ten jest darem Krajowego Kościoła Dolnej Saksonii na znak pojednania polsko-niemieckiego. Organy Kościoła św. Trójcy odznaczają się wyjątkowymi walorami brzmieniowymi - tak jak w dawnych wiekach, tylko tradycyjne materiały posłużyły do zbudowania tego instrumentu - wysokogatunkowe drewno, metal (stop cyny i ołowiu) i skóra - żadnych tworzyw sztucznych. Dodatkowym atutem pięknego, klasycystycznego wnętrza kościoła Św. Trójcy, otoczonego ze wszystkich stron balkonami, jest jego wspaniała akustyka oraz możliwość oglądania instrumentu i wykonawcy podczas koncertu, co w większości kościołów nie jest możliwe. Z kościołem Św. Trójcy w Warszawie łączą się nazwiska Elsnera, Freyera i Moniuszki. Tu koncertowali Chopin i Saint-Saens.

Orkiestra Sinfonia Varsovia






Od 2006 roku Polskie Centrum Informacji Muzycznej jest stałym patronem medialnym

Orkiestry Sinfonia Varsovia.

Orkiestra Sinfonia Varsovia uznawana jest za jedną z najlepszych orkiestr na świecie. Jej początki sięgają roku 1972, kiedy to przy Warszawskiej Operze Kameralnej powołano zespół pod nazwą Polskiej Orkiestry Kameralnej, wykonujący opery kameralne. Jego ambicją była jednak gra koncertowa. Orkiestra usamodzielniła się, a wieloletnia wspólna praca młodych muzyków z dyrygentem Jerzym Maksymiukiem przyniosła efekty – szybko zyskał opinię jednego z najciekawszych zespołów kameralnych. Pierwsze koncerty za granicą w 1978 roku, a potem liczne koncerty w prestiżowych salach na całym świecie z najwybitniejszymi solistami oraz pochlebne recenzje i gorące przyjęcie publiczności przyniosły orkiestrze światowy rozgłos.