polmic logo 2009 250

newsletter
FB 50
XXV Festiwal Muzyki Kameralnej „Kwartet Śląski i jego goście”
15–26 listopada 2017, Katowice
„Mózg Festival”
XIII Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej i Sztuk Wizualnych
XII Międzynarodowy Festiwal im. Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego
17 listopada - 3 grudnia 2017
Jubileuszowy AŻ Festiwal
24 listopada – 10 grudnia 2017, Łódź
Nadzwyczajny koncert z okazji Roku Feliksa Nowowiejskiego „Profesor Mieczysław Nowakowski in memoriam”
24 listopada 2017, Warszawa
Finał Festiwalu „Obrazy z Conrada”
26 listopada 2017, Warszawa
Mistrzowie instrumentalistyki w cyklu koncertowym „Środa na Okólniku”
29 listopada 2017, Warszawa
Muzyka fortepianowa twórców z warszawskiej uczelni muzycznej
3 grudnia 2017, Warszawa
„Od Elsnera do Moryto”
4 grudnia 2017, Warszawa
I Międzynarodowy Konkurs Duetów Organowych „Per organo a quattro mani”
15–20 kwietnia 2018, Nowy Sącz

archiwum

Medytacja i regeneracja

Profil Ensemble Sobotnie koncerty "Warszawskiej Jesieni" rzeczywiście przyniosły możliwość odprężenia po wyczerpujących przeżyciach poprzedniego dnia. Medytacyjna, magiczna atmosfera Altra voce na flet altowy, mezzosopran i elektronikę Luciano Berio, dynamika rytmów tradycyjnych w dawnym już (1952), lecz jakże nowoczesnym Zyia Xenakisa – to wśród utworów, jakie zabrzmiały na koncercie popołudniowym.

Rewelacją okazał się koncert zespołu rumuńskiego Profil Ensemble z Bukaresztu. Wybitni muzycy zagrali na początku długą, angażującą kompozycję Octaviana Nemescu, co prawda przeznaczoną na dziewiątą rano, ale także wieczorem działającą hipnotycznie w ascetycznym wnętrzu Kościoła Ewangelicko-Reformowanego. Mikrotonowe, quasi-improwizacyjne, trochę mozarabskie Dizzy Divinity na flet solo Horatiu Radulescu wzbudzało podziw nie tylko nowatorskim potraktowaniem fletu, ale także kunsztem Any Chifu, która ten utwór wykonała. Zabawne i świetnie zagrane były komiksowe wariacje na temat z Mozarta, a końcowe elfy (w oryginale lelele) Doiny Rotaru wprowadziły nas w ulotny świat dobrej magii, falujących traw, poświstów – jednym słowem czarodziejskiej natury. To była prawdziwa regeneracja dla wycieńczonego umysłu.

Nocny Messiaen w wielkiej kreacji Hansa-Olego Ericssona był jak często w przypadku tego wizjonera i odnowiciela ducha organów przeżyciem, w którym od kontemplacji zachwycających barw duch wzlatywał w rejony mistyczne...

(Katarzyna Naliwajek-Mazurek)