polmic logo 2009 250

newsletter
FB 50
XXVII Międzynarodowy Festiwal Młodych Laureatów Konkursów Muzycznych
8–25 października 2017 roku, Katowice
„Mózg Festival”
XIII Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej i Sztuk Wizualnych
Recital wokalny w Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina
25 października 2017 roku, Warszawa

relacje

Zaklinając wiatr i urok zapomnienia – polskie prawykonanie "Z Rodu Boreasza" Jeana-Philippe'a Rameau

Opera Rara 2014Ku czemu kieruje swój wzrok Boreasz sprzed warszawskiego pałacu Pod Czterema Wiatrami? 9 października 2014 roku z pewnością spoglądał w stronę Filharmonii Krakowskiej. W ramach festiwalu "Opera Rara" po raz pierwszy w Polsce wykonano tam ostatnią tragedię liryczną Rameau, Z rodu Boreasza, w wersji koncertowej. O ile jednak grecki bóg wiatru północnego zwykle niósł ze sobą chłód, gwałtowność i spustoszenie, to francuski dyrygent Marc Minkowski swoją szlachetną interpretacją rozgrzał serca słuchaczy, fundując im budujące doświadczenie.

To dzieło stanowi szczytowe osiągnięcie muzyki Rameau, jest tym samym czym dla Wagnera "Pierścień Nibelunga". Znakomicie łączy elementy nowatorskie i archaiczne. [...] Podobnie jak "Czarodziejski flet" Mozarta czy "Orfeusz i Eurydyka" Glucka, jest też przesiąknięte filozofią masońską – ocenił Minkowski w rozmowie z Antoine Pecqueur. A jednak, gdy 80-letni Rameau w 1763 roku ukończył Abaris ou les Boréades, nie doczekał wystawienia dzieła. Nieznane są przyczyny przerwania próbbyć może wpłynęła na to niechęć Madame de Pompadour, wpływowej faworyty króla Ludwika XV, do kompozytora i jego twórczości. Niewykluczone też, żejak podejrzewa Minkowski wynikało to z wysokiego poziomu trudności i innowacyjności tej muzyki. Niestety, Rameau zmarł rok później, a jego opera została zapomniana na dwa stulecia. Ten swego rodzaju testament wybitnego twórcy i teoretyka muzyki został odczytany publicznie dopiero przez Johna Eliota Gardinera. Najpierw, z okazji 200. rocznicy śmierci kompozytora, w 1964 roku na antenie radiowej zaprezentowano dzieło w skróconej postaci. Jedenaście lat później w Queen Elizabeth Hall wykonano jego pełną wersję koncertową. Wreszcie, w 1982 roku na festiwalu w Aix-en-Provence, rozmiłowany w francuskiej muzyce barokowej angielski dyrygent dokonał scenicznej prapremiery tej opery. Rok 1982 okazał się przełomowy dla muzyki dawnej również z innego powoduto właśnie wtedy powstał kierowany przez Minkowskiego Les Musiciens du Louvre-Grenoble. Specjalizujący się m.in. w repertuarze barokowym zespół gości w Polsce dość regularnie, a dwanaście lat temu w Filharmonii Narodowej wykonał nawet godzinny program złożony z wybranych instrumentalnych fragmentów Boreadów. Trzeba było jednak poczekać do kolejnego wielkiego jubileuszu, by usłyszeć w Polsce kompletną wersję utworu. Rok 2014 ustanowiono bowiem rokiem Rameau z racji 250. rocznicy śmierci francuskiego kompozytora.
 

Czytaj więcej: Zaklinając wiatr i urok zapomnienia – polskie prawykonanie "Z Rodu Boreasza" Jeana-Philippe'a Rameau

Galicja akordeonów pełna

Drugi Krakowski Festiwal Akordeonowy 20145 dni, 8 koncertów, 3 cykle warsztatów i wiele innych niezapomnianych wydarzeń! W poniedziałek, 29 września 2014 roku zakończył się II Krakowski Festiwal Akordeonowy.

Podczas festiwalu do Krakowa zawitali czołowi polscy akordeoniści, a wraz z nimi swoje niezwykłe kompozycje prezentowali także muzycy ze Słowacji, Ukrainy i Norwegii. Muzyka akordeonowa rozbrzmiewała w krakowskim klubach, Małopolskim Ogrodzie Sztuki i Miasteczku Galicyjskim w Nowym Sączu.

- Ludzie nie do końca zdają sobie sprawę, jaki potencjał i jaką moc ma w sobie ten instrument - podkreśla Dyrektor Festiwalu, Bożena Boba-Dyga. - Akordeoniści to nie tylko grajkowie, których możemy spotkać na ulicy, w tramwajach czy na Krakowskim Rynku. Ten instrument, którego walory doceniają światowej sławy twórcy, tak, jak chociaż by Yann Tiersen, znany przede wszystkim z kompozycji do filmu Amelia, głęboko zakorzeniony jest w naszej tradycji – tradycji Galicyjskiej.

Pierwszego dnia festiwalu w Auli PSM II st. im. Władysława Żeleńskiego w Krakowie mogliśmy usłyszeć kompozycje zupełnie nowe, specjalnie skomponowane i zapisane na koncert prawykonań kameralnych utworów akordeonowych przez polskich kompozytorów młodego pokolenia: Bożenę Boba-Dygę, Macieja Jabłońskiego, Michała Paparę oraz Macieja Zimkę. Z wielkim uznaniem spotkała się partytura graficzna Rozmowa - utwór, który został stworzony w obecności słuchaczy. Specjalnym gościem tego koncertu była światowej sławy sopranistka – Olga Szwajgier, która ku zaskoczeniu widowni nie zaśpiewała tego wieczoru, lecz powiedziała wiersz, specjalnie dedykowany otwarciu II edycji KFA.

Czytaj więcej: Galicja akordeonów pełna

60 lat Opery Krakowskiej

Koncert JubileuszowyW dniach 10-14 października 2014 Opera Krakowska obchodziła 60 lat swojego istnienia. Uroczystości zainaugurował „Koncert Jubileuszowy”, nad którym honorowy patronat objęli Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Małgorzata Omilanowska oraz Marszałek Województwa Małopolskiego Marek Sowa.

- 13 października 1954 roku w starej ujeżdżalni zaadoptowanej na scenę teatralną odbył się pierwszy spektakl instytucji, która jest poprzednikiem Opery Krakowskiej. Ten spektakl to Rigoletto  Verdiego - przypomniał podczas wieczoru Bogusław Nowak, Dyrektor Naczelny Opery.

Pierwsza część koncertu minęła pod znakiem wspomnień, podziękowań, gratulacji i życzeń. Podczas wieczoru przyznano odznaczenia i wyróżnienia dla artystów oraz byłych i obecnych pracowników Opery Krakowskiej. Srebrny Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis otrzymał emerytowany solista Kazimierz Różewicz, brązowy - solistka baletu Gabriela Kubacka, reżyser Włodzimierz Nurkowski, tenor krakowskiej sceny Tomasz Kuk, a odznakę Zasłużony dla Kultury Polskiej - Paweł Wójtowicz, Swietłana Białostocka, koncertmistrzowie w Orkiestrze Opery Krakowskiej oraz Małgorzata Gładys, muzyk krakowskiej instytucji. Złotą Odznaką Honorową Województwa Małopolskiego – Krzyż Małopolski zostali odznaczeni: dyrygent Jerzy Katlewicz, który poprowadził pierwszy spektakl Rigoletta, emerytowane solistki Jadwiga Romańska i Teresa Wessely, reżyser Laco Adamik, Dyrektor Naczelny Opery Krakowskiej Bogusław Nowak, a srebrną - scenograf i kostiumograf Barbara Kędzierska oraz śpiewaczka Bożena Zawiślak-Dolny. Odznakę Honoris Gratia przekazaną przez Prezydenta Miasta Krakowa, prof. Jacka Majchrowskiego w uznaniu zasług dla Krakowa i jego mieszkańców otrzymali: Tomasz Tokarczyk, kierownik muzyczny Opery Krakowskiej, Katarzyna Oleś-Blacha, solistka Opery Krakowskiej, Henryk Czarnecki, stolarz w Operze Krakowskiej i Franciszek Szumny, ślusarz krakowskiej instytucji. Również pracownikom administracyjnym Opery Krakowskiej wręczono odznaczenia za wzorowe i sumienne wykonywanie swoich obowiązków. Złoty medal dostali: Helena Dziubek z pracowni modniarskiej, Ewa Dura z pracowni krawieckiej męskiej, Jolanta Piątek z pracowni krawieckiej damskiej oraz Elżbieta Kowal, Zofia Staruch i Józef Tychoniak, pracownicy administracyjni. Medal srebrny otrzymała Katarzyna Kłębczyk, kierownik pracowni krawieckiej damskiej.

Czytaj więcej: 60 lat Opery Krakowskiej

O Beethovenie i Sex Pistols - Hans Zimmer w Polsce

Hans Zimmer w KrakowieJeden z najbardziej cenionych hollywoodzkich kompozytorów muzyki filmowej. Urodzony i wychowany w Niemczech, po latach życia w Londynie przeniósł się do Los Angeles. Laureat wielu prestiżowych nagród, m.in. Oscara, dwóch Złotych Globów, czterech nagród Grammy. To jego ścieżka dźwiękowa współtworzyła sukces Wożąc panią Daisy, Króla Lwa, Gladiatora, Piratów z Karaibów czy Kodu da Vinci. W tym roku po raz pierwszy zawitał do Polski, jako jeden z gości specjalnych siódmej edycji krakowskiego Festiwalu Muzyki Filmowej (25-28 września 2014). W programie swojej wizyty Hans Zimmer znalazł czas na dwugodzinne spotkanie z publicznością, podczas którego mówił zarówno o swojej muzyce, jaki życiu prywatnym.

Tradycje rodzinne: "Moja mama była muzykiem, tata - naukowcem. Sęk jednak w tym - nigdy nie mówiłem o tym swojej mamie, bo dla niej Bach, Mozart czy Beethoven był wszystkim - że mój tata uwielbiał klarnet jazzowy. Co prawda grał bardzo źle, ale gdy jako dziecko słuchałem go w biurze, czerpałem z tego ogromną przyjemność. To on mnie nauczył, że muzyka może być dowcipna i przynosić wiele radości, ale oczywiście zawsze mówiłem mamie, że zapał do muzykowania odziedziczyłem po niej. Tymczasem to właśnie mój tata, który z zawodu był wynalazcą, przekazał mi postawę do muzyki, którą mam do dziś."

Edukacja: "Pewnego dnia mama zapytała mnie: - Nie chciałbyś mieć nauczyciela gry na pianinie? Miałem wtedy sześć lat, zgodziłem się. Gdy przyszedł ten człowiek i próbował nauczyć mnie gam i szkolnych utworów z typowo niemieckim podejściem do nauczania, zupełnie tego nie rozumiałem. Chciałem, aby ktoś pomógł mi przenieść na klawiaturę pomysły, jakie siedziały w mojej głowie. Powiedziałem więc mamie: - Albo on, albo ja! To było moje całe formalne kształcenie muzyczne, które trwało dwa tygodnie. [...] Z ogólną edukacją też nie było za dobrze - zostałem wyrzucony z dziewięciu szkół. Wszystko co chciałem robić, to tworzyć muzykę."

Czytaj więcej: O Beethovenie i Sex Pistols - Hans Zimmer w Polsce

Sacrum Profanum 2014: Modern!Now

Warp 25To zdecydowanie najodważniejszy cykl tegorocznego festiwalu "Sacrum Profanum". Udowodnił to już wieczór inauguracyjny z udziałem Squarepushera, a potwierdziły dwa kolejne nieszablonowe koncerty (19-20 września 2014). Na pierwszy z nich do Krakowa przybyła London Sinfonietta, by pod dyrekcją Andrew Gourlay'a zaprezentować swój znany program Warp Works & 20th Century Masters. Finał festiwalu należał za to już w całości do artystów z wytwórni Warp, świętującej pod Wawelem jubileusz 25-lecia. Świeczki zostały tu jednak zastąpione przez lampy stroboskopowe, a zamiast kawałków tortu gościom rozdawano... zatyczki do uszu!

Sporą część piątkowego koncertu, opartego na repertuarze dwupłytowego albumu nagranego przez Sinfoniettę w 2006 roku, wypełniły utwory klasyków XX wieku. Najwięcej uwagi poświęcono Johnowi Cage'owi, którego Sonaty na fortepian preparowany (I-II, V-VI, XII) zabrzmiały w zręcznym wykonaniu Johna Constable'a. Warto przypomnieć, że Aphex Twin, najjaśniejsza gwiazda wytwórni Warp, właśnie pod wpływem utworów Cage'a na płycie Drukqs poddał brzmienie fortepianu licznym modyfikacjom. Urokowi Sonat i Interludiów Cage'a nie oparł się też m.in. Conlon Nancarrow, co zaowocowało eksperymentami w Player Piano Study No. 30. W nowohuckim Teatrze Łaźnia Nowa usłyszeliśmy nr 7 z tej serii. Nancarrowa jako największe muzyczne odkrycie od Weberna i Ivesa określił z kolei Györgi Ligeti, którego twórczość reprezentowało w piątek Chamber Concerto. Program dopełniło hipnotyzujące wykonanie przez Marka van de Viela New York Counterpoint na amplifikowany klarnet i taśmę. Przywołująca pulsującą energię Manhattanu i elektroniczne brzmienie kompozycja Steve'a Reicha została bardzo ciepło przyjęta przez publiczność. "Klasyczne" propozycje przeplatano orkiestrowymi wersjami utworów artystów z wytwórni Warp: Aphex Twina (afx237 v.7), Squarepushera (Port Rhombus, The Tide), Boards of Canada (Pete Standing Alone) i Miry Calix (Nunu, z udziałem południowoafrykańskiej twórczyni i charakterystyczną partią cykających świerszczy umieszczonych za sceną). Aranżacje te chwilami ciekawiły pomysłową instrumentacją, jednak odarcie kompozycji z elektronicznego wymiaru pozostawiło pewien niedosyt. Być może lepiej byłoby zdecydować się na subtelne włączenie elektroniki, co zastosowano (z dużym powodzeniem) tylko w Nunu. Odbiór wszystkich utworów tego wieczoru wzbogacały wizualizacje, przygotowane przez londyńskie studio Flat-e.

Czytaj więcej: Sacrum Profanum 2014: Modern!Now