polmic logo 2009 250

newsletter
FB 50
XXVII Międzynarodowy Festiwal Młodych Laureatów Konkursów Muzycznych
8–25 października 2017 roku, Katowice
„Mózg Festival”
XIII Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej i Sztuk Wizualnych
Recital wokalny w Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina
25 października 2017 roku, Warszawa

omówienia utworów (I)

A B C D E F G H I J K L M N O P R S T V W X Z Ł


Lutosławski Witold

III Symfonia


PWM, Kraków 2000, s. 109 (partytura)
Utwór powstał na zamówienie Chicago Symphony Orchestra i przez ten zespół pod dyrekcją Sir Georga Soltiego był po raz pierwszy wykonany 29 września 1983 roku na otwarcie sezonu koncertowego 1983/84. Szkicować III Symfonię zaczął Lutosławski już w 1972 roku. Rozwiązywanie postawionych sobie problemów z zakresu faktury i organizacji struktur wysokościowych zajęłu mu wiele czasu. Kompozytor wpominał też o wyjątkowym ciężarze odpowiedzialności, jaki odczuwał pisząc utwór dla najlepszej orkiestry na świecie. Forma III Symfonii jest wynikiem wieloletnich doświadczeń Lutosławskiego jako słuchacza muzyki. Fascynowała go, jak wyznawał, symfonika Beethovena, ale modelem doskonałym była dla niego symfonia Haydna. Podziwiał również wielkie formy Brahmsowskie, ale po wysłuchaniu symfonii, koncertu czy nawet sonaty Brahmsa czuł się zawsze wyczerpany - prawdopodobnie dlatego, jak mówił, że zawsze są tam dwie części główne, pierwsza i ostatnia. III Symfonia jest dwuczęściowa. Lutosławski zastosował w niej swój własny pomysł konstrukcyjny. Część pierwsza ma być jedynie przygotowaniem do drugiej. Jej zadaniem jest rozbudzenie zainteresowania, które spełni część druga, przedstawiająca główną ideę utworu. Formę tej części w IV Symfonii określa kompozytor jako aluzję do allegra sonatowego, jednak nie ma mowy o powrocie do formy sonatowej jako takiej. Symfonię rozpoczyna i kończy charakterystyczne, energiczne czterokrotne powtórzenie jednego dźwięku. Siłą rzeczy nasuwa się tu analogia do słynnego „motywu losu” z V Symfonii Beethovena.
Według Witolda Lutosławskiego III Symfonia nie ma żadnego programu, nie przedstawia żadnych treści pozamuzycznych, jej przedmiotem jest tylko muzyka. Jednak okoliczności, w których doszło do pierwszych wykonań utworu zarówno w Chicago, jak i w Polsce spowodowały przypisanie mu niezamierzonych przez kompozytora znaczeń. Po prawykonaniu Symfonii w 1983 roku w Chicago doszło do jej wykonania w Londynie. W postaci nagrania z londyńskiego koncertu Orkiestry Symfonicznej BBC pod dyrekcją kompozytora utwór zabrzmiał po raz pierwszy publicznie w Polsce. Działo się to w kościele św. Michała w Sopocie 26 sierpnia 1984 roku w ramach „drugoobiegowej” imprezy zatytułowanej „Gdański Sierpień 84”. Przed odtworzeniem nagrania kompozytor powiedział między innymi: „Jestem głęboko wzruszony i głęboko wdzięczny organizatorom tego spotkania, że zechcieli włączyć prezentację nagrania tego utworu do uroczystości towarzyszących rocznicy Porozumień Gdańskich. Jest to dla mnie zaszczyt i wyróżnienie, powód do dumy i radości. (...) W chicagoskiej gazecie po pierwszym wykonaniu III Symfonii krytyk napisał obszerne sprawozdanie, w którym jedno zdanie utkwiło mi w pamięci i napełniło wielką radością. Napisał tak: ‘rozumiem, że takie właśnie dzieło mogło powstać teraz i w Polsce’. Co on przez to rozumiał, już się nie dopytywałem, chociaż znam tego człowieka. Ale to mi pozwala myśleć z pewnym optymizmem, że może te wszystkie przeżycia, które są naszym wspólnym udziałem, naszym - mówię o wszystkich Polakach - nie pozostały bez wpływu na to, co wyszło spod mojego pióra, chociaż nie było to moim bezpośrednim zamiarem. Napawa mnie również pewnym optymizmem fakt, że ktoś mógł wyczuć w utworze muzycznym, iż człowiek, który go napisał, nie jest jakimś wyalienowanym, wyizolowanym od społeczeństwa typem, ale że jest członkiem tego społeczeństwa, odczuwającym bardzo gorąco i głęboko z tym społeczeństwem swą solidarność.”
W 1983 roku podziemny Komitet Kultury Niezależnej przyznał „Nagrodę Kulturalną Solidarności” Witoldowi Lutosławskiemu, właśnie za III Symfonię.