polmic logo 2009 250

newsletter
FB 50
III Festiwal Kwadrofonik
14–15 grudnia 2017, Warszawa
III Międzynarodowy Festiwal Chóralny Muzyki Adwentowej i Świątecznej „Mundus Cantat Sopot”
15–17 grudnia 2017 roku, Sopot
II Album muzyki współczesnej dla młodych wykonawców
16 grudnia 2017, Wrocław
I Międzynarodowy Konkurs Duetów Organowych „Per organo a quattro mani”
15–20 kwietnia 2018, Nowy Sącz

omówienia utworów (R)

A B C D E F G H I J K L M N O P R S T V W X Z Ł


Bargielski Zbigniew

Requiem na orkiestrę


(1992)
Reqiuem – msza za zmarłych - jest związana z tekstem liturgicznym, który jest przez kompozytorów wykorzystywany albo bardzo rygorystycznie, albo – zwłaszcza w muzyce nowszej - w sposób bardziej swobodny. Jest w każdym razie muzyczne requiem na przestrzeni dziejów formą z tekstem, wokalną bądź wokalno-instrumentalną. Requiem Zbigniewa Bargielskiego przeznaczone jest na orkiestrę, stawia więc przed kompozytorem szczególne wyzwanie, jeśli chce on muzyką wyrazić treści niesione zazwyczaj przez słowo. Bargielski rezygnuje jednak z tradycyjnej atmosfery mszy żałobnej, roztacza nastrój bardziej nieokreślony, co wyraża się już w tytułach trzech części. Z tradycją wiąże się – jak pisze - „nadzieją, że koniec może być jednocześnie początkiem.” Prawykonanie Requiem Zbigniewa Bargielskiego odbyło się 4 maja 1992 roku w Wiedniu. W roku 1998 utwór wykonany został podczas „Warszawskiej Jesieni” grała Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej pod dyrekcją Jerzego Swobody. Kompozytor w komentarzu odautorskim zamieszczonym w książce programowej festiwalu ograniczył się niemal całkowicie do uwag warsztatowych:
Requiem napisałem na przełomie 1991/92 roku na zamówienie Wiener Konzerthausgesellschaft. Utwór składa się z trzech bezpośrednio następujących po sobie części: narodziny (création), tęsknota (desiré) i spełnienie (consommation). Instrumenty orkiestry są traktowane solistycznie - prawie żaden głos nie jest zsynchronizowany z innym - w wyniku czego otrzymujemy jakby improwizowaną polifonię. Także i granice pomiędzy trzema częściami utworu są zatarte - każdy słuchacz może je dowolnie interpretować. Początkowy i końcowy akord są prawie identyczne - nadzieja, że koniec może być jednocześnie początkiem."