Festiwal Goldbergowski
lipiec-sierpień, wtorki, godz. 18.00
Co mi w duszy gra?
Nowowiejski 2017
Kalejdoskop form muzycznych
Sopot 2011

recenzje płyt ()

A B C D E F G H I J K L M N O P R S T V W X Z Ł


Tadeusz Baird

-


Głosy z oddali 3 pieśni na baryton i orkiestrę
Listy Goethego kantata na baryton, chór i orkiestrę
Sceny na wiolonczelę, harfę i orkiestrę
Canzona na orkiestrę

Wyk.: Jerzy Artysz - baryton, Andrzej Hiolski - baryton, Helga Storck - harfa, Klaus Storck - wiolonczela, Narodowa Orkiestra Symfoniczna, dyr. Witold Rowicki, Chór i Orkiestra Symfoniczna Radia i Telewizji w Krakowie, dyr. Jan Krenz, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach, dyr. Wojciech Michniewski, Narodowa Orkiestra Symfoniczna, dyr. Jan Krenz.
* Olympia 1993 - OCD 388, ADD 65'52''
Tadeusza Bairda nazywano romantykiem XX wieku. W jego utworach liryka łączy się z ekspresją, a szerokooddechowa melodyka z sonorystycznym brzmieniem instrumentów. Często pojawiają się motywy miłości i śmierci, tematyka egzystencjalna. Cztery utwory zarejestrowane na płycie trafnie uwidaczniają wszystkie te cechy muzyki Bairda.
Głosy z oddali do słów Jarosława Iwaszkiewicza powstały w 1981 roku na zamówienie Komitetu Obchodów Roku Karola Szymanowskiego z okazji setnej rocznicy urodzin kompozytora. To ostatnie ukończone dzieło Bairda. Być może przeczucie zbliżającego się końca życia skłoniło kompozytora do sięgnięcia w nim po teksty o treści związanej ze śmiercią. Sama muzyka przepełniona jest nastrojem skupienia, smutku i wyciszenia, ale także niepokoju, trwogi. Podobnie ostatni utwór na płycie - Canzona - również skomponowany w 1981 roku, emanuje wzruszającą liryką i atmosferą rezygnacji. Pozostałe dwie kompozycje pochodzą z przełomu lat sześćdziesiatych i siedemdziesiatych. Listy Goethego to próba wyrażenia muzyką treści zawartych w korespondencji tytułowego poety z Charlotte von Stein. Romantyczną, niespełnioną miłość Goethego i Charlotty odzwierciedla muzyka o gwałtownej ekspresji i dramatyzmie. Sceny na wiolonczelę, harfę i orkiestrę mają inny charakter, choć i tutaj nie brak ekspresji. Są ilustracją trzech hipotetycznych "sytuacji międzyludzkich" - rozmowy, sporu i pojednania.