POLMIC
„Karol Szymanowski w kulturze XX i XXI wieku"
Międzynarodowa Konferencja Naukowa – Zakopane, 1-4 X 2017
„Mózg Festival”
XIII Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej i Sztuk Wizualnych
II Międzynarodowy Konkurs Kwartetów Smyczkowych im. Karola Szymanowskiego
Katowice, 18–20 września 2017 roku

recenzje płyt ()

A B C D E F G H I J K L M N O P R S T V W X Z Ł


Tadeusz Baird

-



Psychodrama
Koncert na obój i orkiestrę
Sceny
na wiolonczelę, harfę i orkiestrę
Canzona na orkiestrę
Concerto lugubre na altówkę i orkiestrę

Wyk.: Rainer Schmidt - altówka, Helga Storck - harfa, Klaus Storck - wiolonczela, Philharmonie de Lorraine, dyr. Jacques Houtmann
* Koch Schwann 1993 - 3-1136-2, DDD 73'32''
Płyta stanowi muzyczny portret jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów XX wieku, uznawanego za najznakomitszego liryka XX wieku i porównywanego z Albanem Bergiem - Tadeusza Bairda (1928-1981). Wybrane utwory, mimo iż pochodzą z ostatniego okresu jego twórczości - z lat siedemdziesiątych i początku osiemdziesiątych - znakomicie ilustrują specyficzne cechy stylu kompozytora. Liryka i ekspresja, romantyczność i wysoki subiektywizm wypowiedzi wyznaczyły charakterystyczne rysy utworów Bairda. Psychodrama z 1972 roku to kompozycja niezwykle emocjonalna, dramatyczna i pełna kontrastów. Podobnie Koncert na obój i orkiestrę, napisany w latach 1972-73, cechuje różnorodność pod względem nastroju i charakteru. Concerto lugubre (1974-75) to przejmujące requiem poświęcone zmarłej w 1974 roku matce kompozytora. Baird doskonale uchwycił klimat tytułowej żałoby, wprowadzając niskie rejestry instrumentów, ciemne barwy (solowa altówka, flet altowy i kotły), dysonansowe współbrzmienia i ostre kontrasty (mroczne tematy przeplatają się z lirycznymi). Z kolei trzy Sceny z 1977 roku to muzyczny obraz trzech "sytuacji" międzyludzkich: rozmowy, sporu i pojednania. Natomiast najpóźnieszą Canzonę - ostatnie orkiestrowe dzieło Bairda, skomponowane w 1981 roku - cechuje wzruszający liryzm i niezwykła emocjonalność muzycznej wypowiedzi. Jakże wzrusza ten utwór, napisany przecież zaledwie na kilka miesięcy przed śmiercią kompozytora - 2 września 1981 roku...