Polmic - FB

relacje i recenzje wydarzeń

Polska muzyka na otwarcie sezonu muzycznego w Muzeum w Pruszkowie

Lasoń EnsembleLepszego otwarcia sezonu muzycznego Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy nie mogło sobie wymarzyć. 14 grudnia 2014 roku Lasoń Ensemble przeniósł pruszkowskich melomanów na wyżyny sztuki. W programie wieczoru znalazły się trzy kwintety fortepianowe – I Kwintet fortepianowy Grażyny Bacewicz, Muzyka kameralna nr 1 „Stalowowolska” Aleksandra Lasonia oraz Kwintet fortepianowy g-moll Juliusza Zarębskiego.

Artyści zaprezentowali najwyższy poziom kultury muzycznej – podeszli do utworów z pełnym szacunkiem i uwagą, dodając swoją niezwykłą i wyważoną wrażliwość muzyczną. Choć nie brakowało tempa, temperamentu i pasji, muzykom udało się uniknąć niepotrzebnej brawury. Wyrazili kwintesencję doskonale zgranego kwintetu, w którym każdy z kameralistów zachwyca wirtuozerią, jednak ani na chwilę nie przestaje być częścią jednego, wspólnie oddychającego, sprzężonego organizmu, „przemawiającego” muzyką. Dzięki temu publiczność obcowała z interpretacjami na najwyższym światowym poziomie.

Muzyka Grażyny Bacewicz w wykonaniu Lasoń Ensemble ma w sobie niezwykły magnetyzm, szczególne emocjonalne napięcie i czar. Kwintet kompozytorki, ze swoim neoklasycznym i etnograficznym rozedrganiem, stworzył wyjątkową atmosferę, dzięki której słuchacze mogli w pełnym skupieniu zasłuchać się w kolejnym utworze – Muzyce kameralnej nr 1 „Stalowowolskiej” Aleksandra Lasonia. Kompozycję zagrano wspaniale, z dużą atencją i niezwykłym namysłem. Skondensowane, fantasmagoryczne, momentami ascetyczne dzieło. Z perspektywy słuchacza w jego partyturze nie ma ani jednej niepotrzebnej czy przypadkowej nuty. W trzeciej części koncertu zabrzmiał Kwintet fortepianowy g-moll Juliusza Zarębskiego. Zagrany jak marzenie – wzruszający w Allegro, zapierający dech w Scherzo, zachwycający w Finale. Pozwalający wytrawnym melomanom na wyszukanie wielu niuansów, tonów, wirtuozerii, a mniej doświadczonych słuchaczy zabierając w cudowną podróż.

Trzeba nie tylko talentu, ale i ogromnej wrażliwości, by móc właściwie zinterpretować, a następnie zaprezentować tak wybitne kompozycje. 14 grudnia goście pruszkowskiego Muzeum mieli rzadkie szczęście obcowania aż z pięcioma tak niezwykłymi osobowościami – Krzysztofem Lasoniem (skrzypce), Agnieszką Lasoń (skrzypce), Elżbietą Mrożek-Loską (altówka) oraz Stanisławem Lasoniem (wiolonczela) oraz Piotrem Sałajczykiem (fortepian). Tego wieczoru artyści poprzez muzykę dialogowali, rozmawiali, wyrażali niewysłowione, a co najważniejsze słuchali się – taktownie, sensytywnie, z wyczuciem i potrafili bezbłędnie oddać wielobarwną skalę emocji towarzyszących muzyce. Zbudowali piękny repertuar łącząc ze sobą trzy bardzo ciekawe formy, do którego kluczem było doskonałe wykonawstwo, dzięki któremu prezentowane utwory mogły wybrzmieć tak jak powinny – mistrzowsko.

(tekst nadesłany)