polmic logo 2009 250

newsletter
FB 50
Premiera płyty "Pieśń o ziemi: polska muzyka skrzypcowa"
13 kwietnia 2018
30. Międzynarodowy Festiwal Kompozytorów Krakowskich
14–22 kwietnia 2018, Kraków
I Międzynarodowy Konkurs Duetów Organowych
15-21 kwietnia 2018, Nowy Sącz
32. „Warszawskie Spotkania Muzyczne”
12-19 maja 2018, Warszawa
IV Małopolska Akademia Talentów
1–8 lipca 2018, Łącko

aktualności

Warszawa | Koncert kontrastów

tlTowarzystwo im. Witolda Lutosławskiego zaprasza na kolejny koncert w ramach projektu „Scena Muzyki Nowej – cykl koncertów w Nowym Teatrze”, który odbędzie się 16 kwietnia 2018 roku o godz. 19.00.

Chain Ensemble pod dyrekcją Andrzeja Bauera wykona utwory Henryka Mikołaja Góreckiego, Caroli Bauckholt i Witolda Lutosławskiego.

Cyrkowość i smutek, ruch wstrzymywany i szaleńczy pęd zapętlany w powtórzeniach – to dramaturgiczne skrajności, na których Henryk Mikołaj Górecki (1933–2010) rozpiął swoje Małe Requiem dla pewnej polki (1992). Czy to rzeczywiście requiem? Wyśpiewują je instrumenty, nie głosy, a tytuł jest zastawioną przez kompozytora pułapką, tworząc wrażenie, że to requiem dla Polki, tym bardziej w kontekście żałobnej III Symfonii, która przyniosła kompozytorowi światową sławę. Tymczasem sam kompozytor wspominał o zupełnie innej motywacji do napisania tego utworu. Miała być nią melancholia wywołana odejściem w przeszłość Czechosłowacji jako formacji kulturowej (jej rozpad nastąpił w tym samym 1992 roku). Chodzi więc tu jednak o polkę – taniec, i to bynajmniej nie polski, lecz czeski. Brutalność mechanistycznego repetytywizmu i nastrój lirycznej zadumy są ze sobą tak ostro zestawiane, że szokują i zapierają dech w piersiach, podobnie jak to bywa, gdy słucha się Dies Irae (którego motyw tu się zresztą pojawia) ... A więc jednak Requiem

Trudno o większy kontrast w stosunku do Góreckiego niż twórczość niemieckiej kompozytorki Caroli Bauckholt (ur. 1959), która pisuje utwory na przykład na szczoteczkę elektryczną i zespół, gdzie męski głos powtarza frazę „Kein Problem”, a na jej Instinkt na zespół śpiewaków składają się quasi zwierzęce zawodzenia i ujadania. W Treibstoff („Paliwo”) materia dźwiękowa utkana jest z nylonów i styropianów oraz dźwięków zwykłych instrumentów, z których jednak wydobywane są niezwykłe brzemienia, tworząc zrytmizowaną, delikatną i frapującą złożonością tkankę, która momentami zbliża się do motorycznych fragmentów typowych dla muzyki Johna Cage’a na traktowany perkusyjnie fortepian preparowany.

Wariatka z Chaillot to eksperyment. Witold Lutosławski nigdy nie skomponował opery ani innego utworu scenicznego, choć jego zapiski świadczą o tym, że myślał o takich projektach. Pisał jednak muzykę teatralną, także muzykę do słuchowisk radiowych i – znaczniej mniej – dla filmu. Teatr mógł być niekiedy w jego czasach terenem wolności twórczej i eksperymentu, gdzie próbowano na różne sposoby obchodzić zapisy cenzury. W 1958 napisał muzykę do wystawianej w Teatrze Polskim w Warszawie sztuki Wariatka z Chaillot Jeana Giraudoux, w adaptacji i reżyserii Bohdana Korzeniewskiego i ze scenografią Andrzeja Pronaszko. W partyturze Lutosławski wpisał wyjątki tekstu mówionego, co pozwoliło na wybranie odpowiednich fragmentów tekstu, które podczas kwietniowego koncertu zostaną wykonane przez aktorów.

Koncert współfinansuje m. st. Warszawa.

Bilety są do nabycia w kasach Nowego Teatru oraz na http://bilety.nowyteatr.org/