Polmic - FB


relacje i recenzje wydarzeń

Pieśni sakralne zabrzmiały 101 metrów pod ziemią

Ecce_lignum_crucisW Wielką Środę, 28 marca 2018 roku, w Kaplicy św. Kingi – najokazalszej w swojej formie podziemnej świątyni w Kopalni Soli „Wieliczka”, licznie zgromadzona publiczność wysłuchała pieśni sakralnych, które złożyły się na program koncertu Opery Krakowskiej pt. „Ecce lignum crucis… (Oto drzewo krzyża)”.

101 metrów pod ziemią zagłębiliśmy się w rozważaniach, których motywem przewodnim były padające podczas wielkopiątkowej adoracji słowa „Oto drzewo krzyża”. Zaprezentowany repertuar wpisał się w atmosferę zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy. Publiczność szczególnie zachwyciła się wykonaniem Mszy Piotrowińskiej B-dur Stanisława Moniuszki na chór mieszany solistów i organy (sł. J. Wojewódzki). Podczas wieczoru usłyszeliśmy także Modlitwę Witolda Friemanna (sł. L. Staff), Matki człowieczej lament Edwarda Pałłasza (sł. J. Kulmowa) czy Pie Jesu Pawła Łukaszewskiego.

W świat pieśni religijnych, o których w słowie wstępnym opowiadała Małgorzata Janicka-Słysz, przenieśli widzów znakomici soliści: Katarzyna Oleś-Blacha, Monika Korybalska, Krzysztof Kozarek i Jacek Ozimkowski oraz instrumentalista Arkadiusz Bialic, akompaniujący śpiewakom na organach. Publiczność, która nagrodziła artystów owacjami na stojąco, w zadumie opuszczała mury podziemnej świątyni.

Koncert odbył się w ramach cyklu „Pieśń – Teatr Słowa”, a jego partnerem była Kopalnia Soli „Wieliczka”.

Mińsk | Z muzyką polską u sąsiadów

Minsk_08aBliskie relacje pomiędzy Polską i Białorusią uwydatnił koncert z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, którego gospodarzem była Państwowa Filharmonia Białoruska w Mińsku. 18 marca 2018 roku zespół Classic-Awangard pod dyrekcją Władimira Bajdowa wykonał utwory kompozytorów polskich oraz twórców białoruskich, którzy byli związani z Polską.

W 1918 roku, po latach zaborów, kiedy Polska istniała tylko w sercach Polaków, Rzeczpospolita wróciła na mapę Europy i świata jako niepodległe państwo. O niepodległości marzyli poeci i malarze, myśleli o niej także kompozytorzy i muzycy. Polskość wyraziście manifestuje się w dziełach, które zaprezentowane zostały podczas koncertu w Mińsku. Mowa tutaj nie tylko o dziełach muzycznych, ale także o dopełniających warstwę dźwiękową obrazach. Przygotowany specjalnie na tę okazję przegląd twórczości takich artystów jak Wojciech Kossak, Piotr Stachiewicz, Rafała Malczewski, Zofia Stryjeńska czy Władysław Strzemiński, pobudził wyobraźnię publiczności. Przewodnikiem w muzycznej podróży przez stulecie była białoruska muzykolog Natalia Ganul.

W wypełnionej do ostatniego miejsca sali zgromadzili się nie tylko melomani, a także kompozytorzy, goście oraz organizatorzy przedsięwzięcia, w tym Prezes Związku Kompozytorów Polskich Mieczysław Kominek oraz pełniący funkcję dyrektora Instytutu Polskiego w Mińsku Tomasz Adamski. Wieczór rozpoczęły dwa Tańce polskie  Grażyny Bacewicz – kompozytorki i skrzypaczki licznie nawiązującej w swojej twórczości do polskiego folkloru. Sentymentalne melodie zakorzenione w późnoromantycznym stylu przyniosły pieśni Mieczysława Karłowicza, uzupełnione przez kompozycje Emila Młynarskiego oraz Apolinarego Szeluty. Nie zabrakło pieśni i pełnych werwy tańców Karola Szymanowskiego, nazywanego ojcem awangardy muzycznej XX wieku. Na podhalańską nutę zespół Classic-Awangard wykonał Album Tatrzański Ignacego Jana Paderewskiego – nie tylko wybitnego pianisty i kompozytora, ale także wielkiego działacza niepodległościowego. Jego znany na całym świecie Menuet G-dur zabrzmiał w oryginalnej wersji na fortepian, powstałej dla prof. Chałubińskiego, współtwórcy Towarzystwa Tatrzańskiego.

Drugą część koncertu rozpoczął przyjęty z entuzjazmem utwór Zygmunta Krauzego Aus aller Welt stammende na 10 instrumentów smyczkowych. Polski kompozytor o wyrazistej osobowości twórczej nawiązuje w nim do teorii unizmu zaczerpniętej z malarstwa Władysława Strzemińskiego. W programie pojawiły się także wykonane z precyzją Miniatury  Krzysztofa Pendereckiego. Dowodem ścisłych kontaktów między Polską a Białorusią były kompozycje trzech absolwentów warszawskiego Konserwatorium Muzycznego, którzy swoje późniejsze losy związali z Mińskiem: Ety Tyrmand, Mieczysława Wajnberga oraz Henryka Wagnera. Całość zakończyła Podróż z Krakowa do Wiednia Dzmitryja Łybina. Obecny na koncercie białoruski kompozytor po wykonaniu przyznał, że utwór powstawał podczas podróży pociągiem, jednak podróżujący nigdy nie dotarł do austriackiej stolicy…

Koncert sfinansowano ze środków MKiDN w ramach Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2021, w ramach programu dotacyjnego Instytutu Adama Mickiewicza „Kulturalne pomosty”. Organizatorzy wydarzenia: Związek Kompozytorów Polskich, Polskie Centrum Informacji Muzycznej POLMIC, Instytut Polski w Mińsku, Białoruska Filharmonia Państwowa.

Więcej na temat wydarzeń związanych z polską kulturą na całym świecie: www.culture.pl

ZOBACZ relację fotograficzną poniżej.

Czytaj więcej: Mińsk | Z muzyką polską u sąsiadów

„Miłość w trzech odsłonach“ w Ueckermünde

Koncert_w_Ueckermunde24 lutego 2018 roku w Sali Bürgersaal Zamku Książąt Pomorskich w Ueckermünde odbył się koncert „Miłość w trzech odsłonach“ nawiązujący do niedawno świętowanych Walentynek.

Stowarzyszenie Muzyczne Musikverein „BEL CANTO Ueckermünde” nie szczędziło wysiłku w przygotowaniu tego wspaniałego koncertu, do którego zaproszono prof. Sylwię Burnicką-Kalischewską i dr. Pawła Wolskiego z Akademii Sztuki w Szczecinie, jednocześnie solistę szczecińskiej Opery na Zamku. Wystąpili także studenci z klas śpiewu solowego prof. Sylwii Burnickiej-Kalischewskiej, prof. Wojciecha Maciejowskiego i prof. Piotra Kusiewicza. Akompaniował Michał Landowski z klasy fortepianu prof. Bogusława Rottermunda.

Muzyczną ucztę rozpoczął blok utworów polskich: aria Basi „Jestem dobra jak baranek” z pierwszej polskiej opery Jana Stefaniego Krakowiacy i górale (Eliza Nowakowska), aria Caton „To dawny mój znajomy” Ludomira Różyckiego z opery Casanova (Julita Wudarczyk), pieśń Mieczysława Karłowicza  Zawód (Aleksandra Wojtachnia) oraz znany utworu Jana Karola Galla Dziewczę z buzią jak malina, wykonana w oryginalnej wersji językowej (tekst Heine) przez Alexandra Kalischewskiego, ucznia Szkoły Muzycznej w Ueckermünde. Alexandrowi towarzyszył na fortepianie Romuald Kalischewski.

Entuzjastycznie przyjęte zostały znakomicie przygotowane mozartowskie duety i tercety z Cosi fan tutte i Don Giovanniego z Julitą Wudarczyk, Aleksandrą Wojtachnią i Maksymilianem Skibą, które zdradziły dawno skrywane talenty aktorskie studentów wokalistyki. Także kolejne utwory solowe Brahmsa, Schumanna, Belliniego, Donizettiego i Liszta wzruszyły publiczność. Na szczególną uwagę zasługują utwory na fortepian Roberta Schumanna Widmung (Pieśń miłosna) oraz Franza Schuberta Du bist die Ruh, (oba utwory w aranżacji Franza Liszta), w których popisywał się solistycznie Michał Landowski. Jednak zdecydowanie kulminację wieczoru stanowiły trzy sceny zbiorowe z Księżniczki Czardasza Emmericha Kalmana (czardasz solo prof. Sylwia Burnicka-Kalischewska), znana pieśń Luigi Danza Funiculì – Funiculà (solo dr Paweł Wolski) oraz słynny duet Hanny i Daniły z Wesołej wdówki Franza Lehára „Usta milczą dusza śpiewa” (prof. Sylwia Burnicka-Kalischewska, dr Paweł Wolski), w których studenci przejęli partie chóralne, podbijając znacząco efekt końcowy tych utworów. Tu przyłączył się po raz pierwszy Damian Zaborowski, który otrzymał już zaproszenie do zaprezentowania się solistycznie na koncercie wiosennym w Ueckermünde w połowie kwietnia. Koncert poprowadził burmistrz kurortu Ueckermünde Gerd Walther.

„VIVA Opera...!” – spotkanie w Operze Krakowskiej: Marian Lida – mistrz operetki

OK16 marca 2018 roku na Antresoli Opery Krakowskiej odbyło się spotkanie z cyklu „VIVA Opera…!”, które poświęcone było pamięci mistrza operetki – Mariana Lidy. Okazją ku temu była zbliżająca się 90. rocznica urodzin dyrygenta i kompozytora, wieloletniego kierownika artystycznego krakowskiej sceny operetkowej.

Wraz z rodziną artysty, jego przyjaciółmi i współpracownikami, a także zaproszonymi melomanami, Opera Krakowska przypomniała sylwetkę tego wielkiego człowieka. Obecni „wspominali nie tylko jego osiągnięcia artystyczne, ale też kreślili prywatny obraz człowieka bez reszty oddanego muzyce, życzliwego dla ludzi, dowcipnego, posiadającego spory dystans do własnej osoby” pisała red. Anna Woźniakowska (www.polskamuza.eu, 17.03.2018). Głos zabrali przybyli goście, m.in. syn artysty – Tomasz Lida, który z wyraźnym wzruszeniem podziękował za zorganizowanie spotkania, Alina Towarnicka – Kierownik Zespołu Baletu Opery Krakowskiej (2003–2006), solista Franciszek Makuch, Paweł Wójtowicz – koncertmistrz w Orkiestrze Opery Krakowskiej oraz redaktor Anna Woźniakowska.

Jak zauważyła redaktor, spotkanie odbywało się w miejscu nieprzypadkowym – „na Antresoli czyli w miejscu dawnej Operetki, w drugim, może nawet ważniejszym niż ten prywatny, domu Mariana Lidy, nie mogło braknąć muzyki. Studenci i absolwenci krakowskiej Akademii Muzycznej: Paula Maciołek, Daria Proszek, Jarosław Bielecki i Piotr Karzełek śpiewali arie i duety z najpopularniejszych operetek, a partnerowała im Orkiestra Kameralna Opery Krakowskiej pod wodzą operowego koncertmistrza Pawła Wójtowicza. Całość pięknie, z sercem, prowadzili Katarzyna Sanocka i Bogusław Nowak. Myślę, że Marian Lida ucieszyłby się słuchając produkcji wokalnego narybku. Młodzi artyści byli zawsze w kręgu jego zainteresowań. Wielu z nich właśnie jemu zawdzięczało powodzenie w początkach kariery. Ten wieczór oprócz przypomnienia człowieka ważnego dla krakowskiej i polskiej kultury miał jeszcze jeden niebagatelny walor. Rodził wspólnotę, a to jakże rzadkie w dzisiejszych czasach!”. Młodzi soliści zaprezentowali przybyłym gościom arie i duety z najpiękniejszych operetek takich jak: Księżniczka czardasza i Hrabina Marica E. Kálmána, Wesoła wdówka czy Cygańska miłość F. Lehára.

EOK promowała polską kulturę na Islandii

eokNiezwykłe koncerty Elbląskiej Orkiestry Kameralnej z Reykjavik Chamber Orchestra w przepięknej Sali Koncertowej Norðurljós w Harpa Concert Hall, zachwycona międzynarodowa publiczność, to wspomnienia, które zostaną w pamięci na długo po występach naszych kameralistów na 38. International Music Festival „Dark Music Days” w styczniu 2018 roku.

Dark Music Days to jeden z najbardziej uznanych festiwali muzyki współczesnej na Islandii, odbywający się co roku w styczniu. Pierwszy koncert EOK, po którym pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy, wyrażających radość i uznanie ze strony festiwalowej publiczności, odbył się 25 stycznia z muzyką polskich kompozytorów. W sobotę 27 stycznia o godz. 21.00 obie orkiestry zaprezentowały dzieła islandzkich mistrzów kompozycji. Licznie zgromadzona publiczność (700 os.) z dużym uznaniem oraz niezwykle entuzjastycznie przyjęła repertuar finałowego koncertu. Artyści wykonali następujące utwory: Þorkell Sigurbjörnsson Mosk (2003), Páll Ragnar Pálsson Dämmerung for strings and soprano (2014). Dokonali także trzech prawykonań: Oliver Kentish Violin Concerto (2009/2017), Atli Heimir Sveinsson Ferli (~1970-80) for 10-30 percussion players i Finnur Karlsson From My Green Karlstad (2017).

EOK wystąpiła obok takich wybitnych artystów, jak Tui Hirv, Una Sveinbjarnardóttir, Bjarni Frímann Bjarnason. Wielką niespodzianką dla publiczności była obecność kompozytorów wszystkich utworów wykonywanych w programie wydarzenia. Z napływających recenzji i opinii, będących na koncercie, polskich i islandzkich melomanów można wywnioskować, że był to znakomity koncert. Islandzkie media zapowiadały sobotni koncert jako jedno z najważniejszych wydarzeń Festiwalu. Jest to też kolejny, po wyjazdach do Estonii, Mołdawii, Gruzji, międzynarodowy sukces EOK i maestro Marka Mosia. Dzięki jego pracy i zaangażowaniu muzyków nasza orkiestra po raz kolejny dowiodła, że reprezentuje wysoki poziom artystyczny.

O koncertach obu orkiestr bardzo dobrze wypowiadali się także przedstawiciele islandzkiego środowiska muzycznego oraz zaproszeni soliści z innych krajów, m.in. Tui Hirv: „(...) podczas prób orkiestry brzmiały niesamowicie, jak jeden wspólny organ, iż ciężko było stwierdzić, który z muzyków jest z Polski, a który z Islandii”. Najczęściej słychać było opinie, iż występy naszych muzyków były przemyślane, fachowe, emocjonalne i na najwyższym poziomie. Bjarni Frímann Bjarnason powiedział: „To była bardzo interesująca przygoda – prowadzić dwie różne orkiestry. Mimo tego, że można było wyczuć, że orkiestry pochodzą z różnych środowisk, idealnie udało się nam znaleźć wspólną płaszczyznę. EOK jest bardzo profesjonalną orkiestrą i bardzo inspirującą. Niezmiernie się cieszę, że mogłem z wami pracować”. Niezwykle ceniona przez krytykę muzyczną Una Sveinbjarnardóttir podsumowała koncert tak: „Jest dla mnie wielkim zaszczytem móc pracować z wami (EOK), mamy szczęście, że przyjechaliście do nas by wspólnie zagrać premierowe utwory. Podczas waszego piątkowego koncertu najbardziej urzekł mnie Lutosławski, ponieważ jestem jego wielką fanką”.

Artystów i organizatorów swoją obecnością podczas koncertu zaszczycili Ambasador RP w Reykjaviku z małżonką, Konsul RP w Norwegii, przedstawiciele Szkoły Polskiej w Reykjaviku, Polskiej Biblioteki w Hafnarfjordur oraz członkowie programu Projekt.Polska. Zdjęcia z tego wydarzenia można zobaczyć na stronie www.eok.pl, video zaś – na stronie Międzynarodowego Radia Islandzkiego (www.ruv.is) oraz na stronie bbc.com.