Czy Chopin grał na wiolonczeli? Tego do końca nie wiadomo, ale muzykolodzy uważają za wysoce prawdopodobne, że kompozytor instrument ten posiadał, a więc być może również na nim grał. Bliska znajomość łączyła go z wiolonczelistami, spośród których największy wpływ na niego wywarli książę Antoni Radziwiłł, namiestnik Wielkiego Księstwa Poznańskiego, życzliwy protektor Chopina i biegły wiolonczelista oraz Auguste Franchomme – wybitny wiolonczelista francuski i oddany przyjaciel. Ten ostatni jest współtwórcą skomponowanego przez Chopina
Grand duo concertant na tematy z opery Robert Diabeł Meyerbeera. Choć w zachowanym rękopisie partia fortepianu nakreślona została ręką Chopina, a partia wiolonczeli ręką Franchomme’a, to jednak według Schumanna rolą tego ostatniego było głównie przytakiwanie na propozycje polskiego kompozytora. Utwór dedykowany został szesnastoletniej uczennicy Chopina – Adeli Forest, która była córką wiolonczelisty-amatora i zarazem przyjaciela Franchomme’a. Według jednego z monografistów kompozytora „duet ten, pełen giętkiej wytworności i pustych pasaży jest z pewnością utworem pisanym
ad hoc, dla pieniędzy”. Niemniej jednak przez współczesnych Chopinowi dzieło przyjmowane było z wielkim aplauzem.
Podczas niedzielnego koncertu w
Filharmonii Wrocławskiej,
19 lutego 2012 roku o godz. 18.00 zabrzmią:
Grand duo concertant Fryderyka Chopina,
Trio fortepianowe H-dur Johannesa Brahmsa oraz przepełnione smutkiem, a powstałe w wyniku przeżyć kompozytora związanych z wiadomością dotyczącą tajemniczej śmierci Piotra Czajkowskiego,
Trio elegijne d-moll Siergieja Rachmaninowa. Utwory te usłyszymy w wykonaniu znanych i cenionych solistów:
Konstantego Andrzeja Kulki,
Tomasza Strahla oraz
Krzysztofa Jabłońskiego.