Ostatnim polskim romantykiem – zarówno jeśli przyjrzymy się jego twórczości, jak i życiu – był Mieczysław Karłowicz. Tragicznie zmarły podczas lawiny w Tatrach, zaledwie 32-letni kompozytor pozostawił po sobie stosunkowo niewielki dorobek. W 1900 roku, jeszcze w trakcie studiów, powstała Bianca da Molena op. 6 – muzyka do dramatu Biała gołąbka Józefa Nowińskiego. Szczególne miejsce w twórczości Karłowicza zajmuje sześć poematów symfonicznych. Pierwszy utwór w tym gatunku, Powracające fale op. 9, Karłowicz pisał w okresie rodzinnych tragedii – śmierci ojca i siostry. Aby uciec od przygnębiającej atmosfery Warszawy, wyjechał do uzdrowiska Ika, gdzie fale Adriatyku stały się inspiracją do stworzenia poematu. Szczegółowy program dzieła, zgodnie z wolą kompozytora, pozostaje ukryty, jednak według wskazówek Karłowicza kompozycja ma oddawać zmienny nastrój przygnębionego ciężkim losem człowieka i jego powracające radosne wspomnienia młodości.
Podobny wydźwięk mają Cztery ostatnie pieśni Richarda Straussa, uznawane za łabędzi śpiew romantyzmu. Natomiast twórczość Richarda Wagnera to kwintesencja muzycznego niemieckiego romantyzmu. W finale koncertu Orkiestra Symfoniczna Filharmonii w Szczecinie pod dyrekcją Rune Bergmanna wykona Uwerturę do opery Śpiewacy norymberscy Wagnera.
Więcej – na stronie https://filharmonia.szczecin.pl/pl

Rynek Starego Miasta 27
00-272 Warszawa
e-mail:
tel: +48 22 635 91 40
Modernizacja strony odbywa się dzięki wsparciu Ministra Edukacji i Nauki w ramach programu Nauka dla społeczeństwa II.
